„Odmień jedną ścianę” pod tym hasłem odbyło się wyzwanie w grupie Przepis na przestrzeń na facebook.
Uczestnicy przesyłali zdjęcia i opisy swoich ścian anonimowo. Ich zgłoszenia pojawiły się we wspólnym albumie. Każdy członek grupy mógł zaproponować swoje rozwiązanie i podesłać inspirację. Z ankiet po wyzwaniu wiem, że uczestniczki były bardzo zadowolone z otrzymanych pomysłów i część już wprowadziły w życie.
Podczas wyzwania odbyła się też transmisja live na temat: Jak odmienić jedna ścianę? Przygotowuję tez ebook z inspiracjami pod tym samym tytułem. Jeśli chcesz go dostać w pierwszej kolejności albo wziąć udział w kolejnym wyzwaniu zapisz się na listę oczekujących:


.

A tymczasem zachęcam do obejrzenia transmisji live lub poczytania transkrypcji.

 

Jak odmienić jedną ścianę?

Widzę po Waszych wiadomościach i zgłoszeniach, że wiecie, która ściana Wam przeszkadza, którą chcielibyście odmienić. Ściana, która może nie jest brzydka — bo każdemu co innego się podoba — ale taka, która mogłaby zmienić swoje „oblicze”.

Natomiast jeżeli jest taka sytuacja, że nie wiadomo, która to ściana – mam dla Was małą podpowiedź, czym się można kierować. Mamy dwie takie możliwości.

Pierwsza: ściana, którą chcemy zaakcentować. Przykładowo może to być ściana za wezgłowiem łóżka albo ściana naprzeciw łóżka. To zależy, czy mamy wezgłowie bogato rzeźbione lub ozdobne to niekoniecznie jest to dobry kierunek. W tej sytuacji lepiej zastosować tylko kolor.

Natomiast jeśli myślimy o innych możliwościach, o których oczywiście dzisiaj powiem, to wtedy można zaakcentować tę ścianę naprzeciwko lub ścianę po jednej stronie. Nie radziłabym akcentować ściany z oknem, dlatego, że na niej już się coś dzieje.

Są wyjątki i to też zobaczycie w naszych zgłoszeniach, bo mamy jedno pytanie o ścianę z oknem. Zobaczycie, co można z nią zrobić. Nie jest to natomiast ściana do akcentowania!

Kolejna rzecz: pokój dziecka. Może to również być część z łóżkiem lub kanapą albo ściana, przy której stoi biurko. Logiczne jest, że nie akcentujemy ściany, na której jest meblościanka, wysokie regały albo ogólnie dużo mebli — tam meble odgrywają główną rolę. Ściana jest tłem i może być jak najbardziej spokojna.

Kolejne miejsce, w salonie. Tu mamy więcej możliwości. Zależy, co jest dla nas istotne — co chcemy zaakcentować albo od czego chcemy odwrócić uwagę. Można więc zaakcentować ścianę RTV — czyli tę, na której mamy sprzęty, chyba, że jest to ściana z meblościanką, to tam co najwyżej możemy troszkę zadziałać z innym kolorem, niż sąsiednie ściany i wtedy pomyśleć, czy nie zaakcentować miejsca za kanapą lub przy stole jadalnym. To wszystko zależy od tego, jak jest urządzony dany pokój czy pomieszczenie.

Kolejna ściana, która jest fajna do zaakcentowania i bardzo często zdarzają się pytania, co z nią zrobić, bo jest pusta, to jest ściana w domach na przykład na klatce schodowej.

I to jest ściana na przykład na półpiętrze albo ściana wzdłuż schodów – to też jest pole do popisu.

Jeśli ktoś ma całą kuchnię w kafelkach, a zdarzają się jeszcze takie, to wiadomo, że w tym wyzwaniu niekoniecznie będziemy się tym zajmować. Pomijam tutaj kwestię obkładania kafelkami. Będzie też jeden wyjątek, o którym Wam później powiem, bo kafelki to nie tylko kafle, mozaiki czy płytki — jak zwał tak zwał, flizy. Nie tylko do pomieszczeń mokrych. Mogą naprawdę przepięknie wyglądać zarówno w sypialni, jak i w salonie. Oczywiście, nie od góry do dołu, bo nie chcemy zrobić z salonu masarni czy fabryki, tylko właśnie jako akcent, podkreślenie ściany przez fajne oświetlenie, nawet tylko jakiś fragment. Co jeszcze może się u nas znaleźć — przez zamontowanie grzejnika na podczerwień, który też może zostać wykończony mozaiką, płytkami. On też może stanowić akcent na tej stronie.

Druga możliwość to są triki. Chcemy pomieszczenie skrócić, wydłużyć, optycznie powiększyć, zmniejszyć i tu też może być kwestia wyboru ściany. Zobacz na ponizszej grafice o czym mówię.

Ściana wybrana – co możemy z nią zrobić?

Wszystko zależy od tego, co już na tej ścianie jest, bo jeżeli to jest ściana pomalowana na jakiś kolor lub jest w jakiś sposób wykończona farbą. Zaczynamy to od najprostszej metody, którą można zrobić najszybciej, czyli wykorzystać farbę!

Pierwsze co przychodzi do głowy – przemalować na inny kolor. Jest to właściwie banalne i jedyne pytanie które się pojawi to: na jaki kolor? Wybieramy kolor i malujemy. Natomiast nie jest to jedyna możliwość. Jeżeli mamy farbę albo nawet resztkę z innego pokoju, to możemy zrobić jakiś wzór. Mogą to być pieczątki, wałki na lamperiach, które na pewno pamiętacie — wróciły do łask! Naprawdę, jeżeli ten wałek nie jest na lamperii przez całą klatkę schodową, to można zrobić naprawdę przepiękny wzór, używając nawet takiego retro — jeśli macie dojście do konserwatorów czy warsztatu wujka/dziadka, to można znaleźć taki wałek i zrobić ekstra ścianę. Można też samodzielnie wykonać taki wałek. Proponuję też poszukać inspiracji pod hasłem Do it Yourself: Wallpaper albo Handmade wallpaper. Oczywiście możemy poszukać też po polsku — Pinterest, jeden z serwisów, który też chciałam Wam polecić do szukania inspiracji, też ma wiele inspiracji z Polski! Warto tego poszukać.

Jak wspomniałam, wałek można zrobić również samodzielnie — zwykły wałek okręcić sznurkiem czy gumkami — też można uzyskać fajne wzory. Tworzę dla Was ebook z inspiracjami i tam będą te wszystkie rzeczy, o których mówię, pokazane na przykładach.

Co jeszcze można zrobić? Efekt ombre albo efekt zacieków! Tutaj pojawia się pewien problem: czy sobie z tym poradzę? Warto wypróbować najpierw na kartce, pobawić się nawet zwykłą plakatówką i zastanowić się, czy jesteśmy w stanie przenieść to na ścianę. To jest jedna ściana — więc nawet jak się nie uda, to od biedy możemy przemalować ją na ten sam kolor, co wcześniej. Co, jednak jeśli się uda? Jaka to będzie wielka satysfakcja, że zrobiliście samodzielnie coś, co w pewnym sensie jest dziełem sztuki. Pytanie tylko, czy spodoba się też domownikom, ale zawsze można to wcześniej przegadać, przećwiczyć.

Inspiracje z zaciekami czy efektem akwarelowym też się pojawią. Jeszcze jedna rzecz: jeśli bardzo podoba Wam się taki efekt a wiecie, że nie jesteście w stanie zrobić tego samemu, to możecie poszukać kogoś, kto to za Was wykona.

Wtedy trzeba się liczyć z wydatkiem, robocizną, bo artystyczne malowanie ścian podnosi koszt metamorfozy. Można również skorzystać z tapety! Tapety drukowanej.

W naszej okolicy, znana od lat firma rozpoczyna nową usługę — mają rewelacyjną maszynę, która charakteryzuje się tym, że ma bezpieczny druk lateksowy. Drukują na różnych podłożach i właściwie każdy obraz, który sobie wymarzycie, znajdziecie — tylko uwaga na prawa autorskie! Trzeba korzystać z własnych zdjęć albo ze stockowych, darmowych zdjęć albo kupić sobie takie zdjęcie.

Część z tych firm, na przykład Adobe Stock albo RawPixel — po zarejestrowaniu mają kilka zdjęć – nawet płatnych – do pobrania i wykorzystania za darmo do celów niekomercyjnych. Możecie dostarczyć do firmy plik, on musi być odpowiedniej jakości i tutaj o jakość i wymiar zdjęcia, czyli ile na ile pikseli i ile pikseli na cal, czyli DPI. O to trzeba zapytać firmę, która będzie drukowała, bo jeśli znajdziemy małe zdjęcie, to nie ma szans, aby przenieść go na takiej wielkości ścianę bez utraty jakości.

Ceny nie są powalające, to znaczy — można oczywiście skorzystać, jako inspiracji, z kilku stron, które mają swoje autorskie tapety, ale te ceny są od 170 zł za metr kwadratowy — czyli ta ściana, która ma 3 × 2.5 m²… Policzcie, ile to jest kasy! Dla mnie jest to za dużo na jedną ścianę, którą jestem w stanie samodzielnie przerobić. To jest fajna alternatywa na mniejsze ściany lub ich fragment, lub jeśli nie znajdziecie żadnego wzoru, który Wam się spodoba, chcecie fototapetę. Nie chodzi mi o tę retro, typu palma i plaża. Jak poszukacie na przykład fototapety 3D, czy nawet zrobicie fototapetę z własnego zdjęcia, ze zdjęć z wakacji czy fajnie, graficznie przerobiony portret, to wszystko na ścianie wyglądać może naprawdę rewelacyjnie i będzie wyjątkowe. Macie pewność, wykorzystując swoje zdjęcie, że nikt więcej nie będzie miał takiej ściany — co najwyżej, może się Waszą ścianą zainspirować.

Jeśli chodzi o farby i tapety, to jak może wiecie z maila, zaprosiłam do współpracy dwie lokalne firmy i poprosiłam ich o komentarz w momencie, kiedy potrzebna będzie wiedza ekspercka. Kiedy będziemy potrzebować informacji na temat dobrania rodzaju farby, to mamy firmę Hosi — Galeria Kolorów z Olkusza, a jeżeli będzie kwestia drukowanej tapety, to usługa nazywa się Artmeleon i drukarnia znajduję się w Kluczach, jest to drukarnia, agencji reklamoweja Silva. Nie jest to nic sponsorowanego — pomyślałam, że dobrze jest zaprosić do współpracy kogoś, kto się w tych tematach zna. Jeżeli będziecie zainteresowani gotowymi tapetami, bo ściana jest naprawdę duża i chcemy zrobić tło z tapety, to wtedy tez mam do polecenia firmę, która zajmuje się dystrybucją tapet dobrej jakości w fajnych cenach. Nie zaprosiłam ich do współpracy, bo… Po prostu o nich zapomniałam! Ale podam na nich namiar tu, bo mogę ją naprawdę szczerze polecić.

Jak już jesteśmy przy tapetach — można zrobić ją samodzielnie! Czego można użyć? Jeśli ktoś jest lokalnie, z Olkusza i okolic, to w Szkole Językowej Impuls, tam, gdzie nauczają metodą Helen Doron, właściwie cała klatka jest wytapetowana gazetami z różnych stron świata. Jest to bardzo fajny pomysł, sprawdził się tam. Tapeta się starzeje tak, a nie inaczej, bo lakier, którym została pokryta, z czasem zżółkł. To też ma swój urok! Można oczywiście wykorzystać albo stare gazety, magazyny, mapy — mapy pięknie wyglądają! Retro papiery pakowe. Ścianę można okryć naprawdę wieloma rzeczami. Jak pamiętacie, w młodzieńczych latach pewnie też mieliście plakaty zespołów czy dinozaurów — to też jest jakiś pomysł na ścianę w pokoju dziecka. Jeśli wiemy, że ściana i tak jest do zmiany, to dlaczego nie? Pozwólmy zrobić taki kolaż, wytapetujmy jedną ścianę ulubionymi zespołami — to oczywiście dość szybko minie, ale to jest szczęście naszych dzieci. Dlaczego więc tego nie zrobić?

Jeżeli jest już na ścianie tapeta, to teraz są dwie możliwości. Jeśli jest to tapeta papierowa, można pokryć ją kolejną tapetą — podkleić, gdzie odchodzi, chybachyba że pojawiają się pęcherzyki. Tapetę papierową można pokryć kolejną, każdą inną należy zerwać. Do tego przeznaczone są specjalne płyny albo można po prostu ją namoczyć. O technikach ściągania tapety warto sobie doczytać, bo różne tapety z różnych okresów, w różny sposób się ściąga.

Ściany można czymś obłożyć. Na przykład modnymi teraz płytami betonowymi, kamieniami — to nie wszędzie pasuje. Nie jestem zwolennikiem tego rozwiązania, natomiast są wnętrza, do których to pasuje.

Jeżeli podoba wam się wygląd typu cegła, a skuwanie tynku nie ma sensu, bo pod spodem jest pustak, to można pomyśleć o naklejeniu cegły. Jest to bardzo fajne rozwiązanie, ale ciut droższe od marketowej cegły w wielkich kawałkach, tylko są to prawdziwe cegły pocięte na plastry.

Mówimy o jednej ścianie, ale ogólnie rzecz biorąc wspominam o tym, co można robić ze ścianami. Jeżeli więc ściana z cegły — to nie przesadźmy! Jedna, góra dwie, ewentualnie obłożenie komina czy wnęki. Im mniej, tym lepiej i proste pomysły są najlepsze! Żeby nie przedobrzyć w żadnym rozwiązaniu. Jeżeli wyklejacie ścianę tapetą i ona jest z mocnym wzorem to nie róbcie jej dookoła całego pomieszczenia, tylko faktycznie na jednej ścianie i na sąsiedniej ścianie niech to będzie jakiś kolor, który jest jednym z kolorów na tapecie, pojawia się w którymś wzorze.

Fajne są też wszelkiego rodzaju drewniane ściany. Można wykorzystać palety, deski szalunkowe z budowy — możemy przejrzeć, co mamy w szopie, w piwnicy, na strychu. Może okazać się, że macie piękne, stare drzwi od stodoły i będą doskonałym zagłówkiem łóżka. To, co jest na ścianie nie zawsze musi być do niej przytwierdzone.

Przechodzimy do sypialni! Czasami takim pomysłem na ścianę w sypialni nie jest sama zmiana ściany, tylko wymiana zagłówka lub rozbudowanie go. Czasami jest to kwestia dołożenia półki.

Jeśli mowa o dołożeniu elementów, to są to oczywiście galerie. Może to być jeden, duży obraz, który robi wrażenie — idealnie, gdyby jeszcze był podświetlony tak jak w galerii. Ten obraz oczywiście można kupić — też chciałabym Wam polecić kilku artystów i ich również podlinkuję.

Można natomiast takie arcydzieło wyprodukować samemu. Tutaj również kłania się im mniej, tym lepiej. Czyli nawet jeśli mamy czysty, biały blejtram, a na nim esy-floresy, to dla osoby, która nie wie, że wykonaliście to samodzielnie, będzie to po prostu dzieło sztuki.

Wiadomo, że jeśli ktoś nie ma doświadczenia a zabierze się za portret rodzinny, to może wyjść abstrakcja! Ona też może być fajna, ale nie zawsze. Warto też zastanowić się, czy nie dać pędzla dziecku. Dzieci mają taką nieskrępowaną radość tworzenia i nawet jak taki kilkulatek weźmie farbę — akrylową, bezpieczną — i dostanie blejtram i coś na tym namaże, to będzie to często wyglądało jak dzieło z Galerii Sztuki Nowoczesnej. Warto się w coś takiego pobawić!

Na płótnie można również wydrukować obraz czy jakąś reprodukcję — choć reprodukcji akurat bym nie polecała. Może zdjęcie, grafikę — można i z tego zrobić obraz. Polecam też zwrócenie uwagi na prawa autorskie — żeby ich nie łamać. Warto sprawdzić, na jakiej licencji obraz jest w Internecie, a jeśli znajdziemy to na jakimś blogu czy stronie, zawsze możemy zapytać autora.

Bardzo często artyści zgadzają się na coś takiego i zazwyczaj tylko chcą, aby podzielić się efektem! Jeżeli ktoś się nie zgodzi, to po prostu poszukajmy czegoś innego.

Robimy tysiące zdjęć. Kiedyś, jak pamiętacie — jak ktoś jest w moim wieku lub starszy — były aparaty, gdzie była klisza na 24 lub 36 zdjęć i po wakacjach biegło się, aby je wywołać, żeby zobaczyć, co znajduje się na tych 36 ujęciach z tygodniowego lub dwutygodniowego wyjazdu. To była naprawdę ogromna radość, oglądać te zdjęcia! Były w formie papierowej.

Teraz mamy tych zdjęć tysiące i przyznajcie szczerze — kto z Was ma w nich porządek? Kto regularnie je drukuje? Jeśli to robicie, to świetnie — teraz warto się nimi pochwalić. Może ta pusta ściana jest idealnym miejscem, aby taką galerię zrobić? Jak to wykonać — do tego też będą inspiracje w ebooku.

Jeszcze dzisiaj chciałam pokazać, jak szybko można przetestować to na ścianie. Są firmy, które sprzedają gotowe galerie zdjęć.

Wysyłacie im swoje fotografie, oni je układają — podajecie wymiar ściany. Wybieracie ramki bądź nie i dostaniecie gotową, wydrukowaną galerię. Jedyne co to musicie ją powiesić! Usługa ma swój koszt, ale odejmuje Wam całego procesu komponowania tego na ścianie.

Można sobie bez tego poradzić i w naszej wspólnej tablicy inspiracji to się pojawi. Co jeszcze można zrobić?

Do wszystkich osób, które zapisane są na wyzwanie, mam propozycję: można skorzystać z gotowych obrazów. Wielu artystów ma na przykład darmowe grafiki. To jest fajne, chociażby do pokoju dziecka. Jest taka dziewczyna, która prowadzi Kukumag, architektka, specjalistka od przestrzeni dla dzieci zgodnie z metodą Marii Montessori i ona regularnie daje w prezencie różne grafiki do wydrukowania, do pokoju dziecka. One są przepiękne i można je fajnie wymieniać. Mamy jakieś ramki, już ustalone, gdzie wiszą bądź nawet na sznurku, na fajnym papierze wydrukowane i przyczepione żabkami — to też jest jakiś pomysł na galerię do wydruku, albo na galerię prac dziecka. Bo właściwie, dlaczego nie ozdobić pokoju dziecka jego własnymi pracami?

My mamy taką ścianę w pokoju synka, niedawno fragment pomalowałam kredą tablicową i tam mamy regularnie zmienioną galerię jego aktualnych prac plastycznych. To jest też świetny pomysł — nic nie jest przewiercone. Ściana została pomalowana farbą tablicową, ale będzie służyła przez długi czas. Później może pojawi się tam plan lekcji, notatki, zapiski. To jest jakby tablica korkowa, magnetyczna, na stałe na ścianie.

Co chciałam Wam pokazać i co będzie w prezencie? To są grafiki mojej mamy. Są w stylu witrażowym, zrobione specjalnie dla mnie. W tym stylu mam przez mamę przygotowanych kilka grafik, które będą dla Was do wydruku i samodzielnego kolorowania. Jeżeli wydrukujecie je za pomocą drukarki laserowej, to będzie sam czarny kontur: będzie wersja z gotowym konturem oraz takim, który wypełnić można będzie innym kolorem. Jak się przyjrzycie, to tutaj jest wypełnione farbą w kolorze starego złota. Można pokolorować to pisakiem, kredkami, kredkami akwarelowymi, natomiast jeżeli będziecie chcieli to wypełnić kolorem a wydruk będzie na drukarce atramentowej, to radziłabym zrobić to na sucho. Czyli nie używać farby akwarelowej, niczego z wodą, bo przy drukarce atramentowej druk się rozmaże. Tu w grę wchodzą pisaki, ale też te bardziej suche albo kredki. Dlaczego coś takiego wymyśliłam? Bo wtedy grafiki możecie dopasować do własnego pomieszczenia, dobrać kolory. Myślę, że jest to fajny pomysł na galerię, jeżeli ktoś chce powiesić swoje dzieło a nie ma przekonania do swoich umiejętności czy nie lubi rysować, ale lubi kolorować. Kolorowanie ma wymiar terapeutyczny! To też jest jakiś pomysł — jeśli znajdziemy fajną kolorowankę dla dorosłych i fajnie ją wypełnimy, możemy ją wyciąć i oprawić. Co jest ważne – passe-partout. Jeśli coś oprawiamy, zostawiamy sobie tę białą, szarą czy czarną przestrzeń, ramkę. Żeby pasowało i nie było wrażenia ścisku!

Dzieci mają tendencję do rysowania do brzegu. Dorośli, jak moja mama — tutaj mam piękną, dżunglową akwarelę, która pasuje do tych wszystkich monster i innych palemek — nie mają tego w zwyczaju.

Dobrze zostawić jakiś oddech — żeby ten obrazek nie był ściśnięty, ta ramka nie była tak blisko tego obrazu. Chyba że taki jest nasz pomysł na tę galerię, to wtedy rzeczywiście nie wszystkie będą podobne.

Jeśli chodzi o obraz, to niekoniecznie, bo ten można powiesić bez ramy. Sama posiadam obraz Ani Kurczek, jest on powieszony bez ramy.

Chciałam pokazać, jak przetestować galerie, zanim ją powiesimy. Wiem, że wiele osób obawia się wiercenia i tutaj z pomocą przychodzą haczyki bądź zaczepy na rzep, ale ten rzep jest samoprzylepny i ma wystający fragment, który — jeżeli chcemy coś odkleić od ściany, to pociągamy za to i na ścianie nie zostaje po tym ślad. Oczywiście, to co odkleimy nie nadaje się już do użycia!

Jak przetestować galerie? Mam tutaj pustą ścianę. Mam na nią kilka pomysłów i do tej pory ich nie zrealizowałam — czekam na odpowiedni moment, aż się zdecyduję. Świetnie się składa — w ciągu tego tygodnia na tej ścianie pokażę wam, co można zrobić z taką zwykłą, czystą ścianą. Jeżeli ktoś nie zdecydował się, nie odważył, wysłać mi swojego zdjęcia z opisem — przypominam, że jest to anonimowe, więc nie ma się czego obawiać — to wtedy może się zainspirować działaniami tutaj, krok po kroku przedstawię Wam możliwości.

Jeżeli chcemy przetestować galerie na ścianie, to warto z papieru, tektury czy papieru pakowego wyciąć sobie kilka elementów i dopasować to do ściany. Przykleić. Wyobraźmy sobie, że chcę mieć dwa obrazki. Są identyczne!

Od razu widać, że coś jest krzywo, ale specjalnie tego nie poprawię — przyklejam taśmę do malowania. Można sobie wyobrazić, jak będą one wyglądały. Drugi motyw jest następujący: używamy programu graficznego! Jest sporo takich darmowych. Można wtedy zrobić zdjęcie ściany i dny, konkretny obrazek — zrobić mu zdjęcie, wkleić, dopasować rozmiar i zobaczyć, jak będzie to wyglądało.

Mogę więc teraz — powiedzmy, że mam jeszcze drugi obrazek — mogę poszukać, co będzie dobrze wyglądało.

Zawsze boję się, że po taśmie malarskiej zostanie ślad — zazwyczaj wcześniej tą taśmą dotykam ubranie lub dywan, aby osłabić jej moc — żeby zrobić takie testy! Czasem przy malowaniu, jeśli wiem, że ściana jest podejrzana — i kiedy będziecie malować jakiś wzór, to warto moc tej taśmy delikatnie osłabić. Jeżeli chcemy uzyskać idealną krawędź, to też jest na to patent — opowiem Wam o tym następnym razem!

Comments are closed.